13 października 2008 r.

Najdrożsi bracia,
Normalnie osoby tworzą testament, kiedy są blisko śmierci, decydują co zostawić osobom, które kochają. Ja bardzo kocham, ale niczego nie posiadam!

Staje przed Bogiem z pustymi rękami, ponieważ wszystko co we mnie oddałam w ręce Maryi. Montfort wskazał mi drogę i ja starałam się jej służyć. Jeśli bym nie oddała wszystkiego, wszystkiego, wszystkiego Maryi, to kruche naczynie, którym jestem roztrwoniło by tyle łask. (por. nr 87-88 / Montfort).

To co mi pozostaje to pragnienia.

Dla siebie pragnę, by móc kochać Boga ze wszystkich sił, które mi pozostały, aż do końca tego ziemskiego życia. Z całego serca, z całej duszy kochać wszystkich ludzi, którzy są blisko mnie, ale również tych, którzy są daleko, na innych kontynentach, gdzie zawsze chciałam dotrzeć: Afryka, Azja, Ameryka i Europa... dla nich oddałam życie.

Wam, bracia, życzę abyście byli dobrzy !!! Tak, żebyście byli dobrzy, kochający, gościnni. Pragnę, abyście poszukiwali pokory, jako cnoty najcenniejszej. Szukajcie bycia pokornymi, zejdźcie z piedestału, bo Jezus jest nisko w biednym, chorym, bezsilnym, w nędznym, kiedy będziesz miał doświadczenie bezsilności, nędzy... nie trać nadziei, bo Jezus jest z tobą. Spójrz na List do Filipian rozdział 2 i Duch przemówi do twego serca.

Pragnę, aby wszyscy synowie i córki Miłosierdzia, bracia z Grupy Tęcza i przyjaciele, mieli dar współczucia, aby cierpieć z cierpiącymi i radować się z tymi, którzy się radują. Aby serce Jezusa było wasza „Ikoną"... abyście mogli kochać wszystkich ludzi, którzy zbliżą się do was, z Sercem Jezusa, Kochającym Oblubieńcem, który szuka wszystkich dusz (Pieśń nad Pieśniami).

Pragnę, aby przede wszystkim, kapłani i przyszli kapłani Przymierza Miłosierdzia wyróżniali się pokorą i współczuciem. Będę wstawiać się wiecznie, jeśli Bóg pozwoli, aby Bóg Ojciec dał Serce Jezusa każdemu z was.

Dla konsekrowanych, aby łono było rahamim (z tekstu „Kobieta", księdza Merelli). Zostawiam ten tekst w całości, aby nie zniekształcić jego słów.

Kończąc, synowie i córki Miłosierdzia, dzieci Przymierza, członkowie Tęczy, przyjaciele, wolontariusze, wszyscy bądźcie dobrzy, pokorni i współczujący. Nie zamykajcie drzwi przed biednym, niech nikt nigdy nie odchodzi bez otrzymania spojrzenia przyjacielskiego po spotkaniu z nami.

Bądźcie prawdziwymi świadkami Miłosierdzia Pana z biednymi i bogatymi, i przede wszystkim, we fraterniach i w grupach Tęczy Miłosierdzia między sobą.

Świat potrzebuje głoszenia darmowego Miłosierdzia. Potrzeba iść „za darmo" do źródła Miłości (por. Iz 55).

Głoście zatem, ze wszystkimi charyzmatami, ze wszystkich sił, że Bóg jest Miłością. Głoście ze wszystkimi charyzmatami, że Bóg idzie szukać zagubionej owcy, jakikolwiek jest jej status społeczny - biedny czy bogaty... Bóg idzie, by szukać.

To wszystko. Jeśli będziecie tego poszukiwać, wszystko inne będzie wam dodane.

I pomimo naszych ograniczeń, to Dzieło Przymierza Miłosierdzia nie skończy się, ponieważ Miłość zakrywa wiele grzechów (por. 1 P 4,8; Syr 2,11)

Maria Paula od Baranka Ofiarnego.


Aliança de Misericórdia | Przymierze Miłosierdzia | PM Wolsztyn
Copyright © 2013-2017 Przymierze Miłosierdzia w Wolsztynie